Jak zorganizować ślub idealny

8 kwiecień, 2008

Ślub idealny, czyli o tym, co tu znajdziecie

Zaszufladkowany do: dla Młodej Pary, ogólne — goldenrose2 @ 8:47 pm
Tags: , , ,

Od mojego ślubu minęło już 5 lat (dokładnie minie za kilka tygodni). Pamiętam wszystko co robiłam przy jego organizacji. I, niestety, wszystkie błędy jakie wówczas popełniłam. Słabe sprawdzenie zespołu (bo już mało czasu było), brak umowy o catering, przez co cena nam wzrosła przez pół roku o blisko 20 % (!), wybór studia foto zamiast pleneru (bo baliśmy się pogody), wreszcie zgoda na 3 ciepłe posiłki (z czego ten 3 w większości zabraliśmy do domu, bo nikt nie chciał jeść), nie dopilnowanie wyglądu tortu, itp.

Mądrzejsza o doświadczenie własne i podpatrzone, zaczęłam doradzać i organizować śluby innym (byłam jednym z pierwszych konsultantów ślubnych w Polsce, a pierwszym w Krakowie). Znajomość miejsc i dobre umowy chroniły mnie i młode pary przed takimi kwiatkami jak kasowanie każdej herbaty i kawy na weselu (co u znajomych podwyższyło koszt o 500 zł), jak wspomniany wzrost ceny, czy obsługą kelnerską (4 osoby + menedżer), która obsługiwała… 3 wesela i przyjęcie urodzinowe. Znajomość ludzi nie dopuszczała do korzystania z usług fotografa robiącego zdjęcia na 3 weselach w ciągu jednej, albo takiego, który przyjmował 8 zleceń i wysyłał na nie “studentów z łapanki”. Na filmach nie oglądaliśmy przez 3 minuty cioci jedzącej rosół, a krojenie tortu i pierwszy taniec był sfilmowane w całości.

Choć i tak czasem zdarzały się wpadki – jak rozwalony tort (przywieziony przez kierowcę z cukierni), wyciąganie cukiernika z domu, znajomej kwiaciarki (tort był zdobiony żywymi, specjalnie przygotowanymi, różami), czy “szyta” i czyszczona tuż przed obiadem suknia panny młodej, której ciocia odbiła szminkę na gorsecie (do dziś nie rozumiem jakim cudem), a gwóźdź wystający z progu kościoła rozdarł tiulowe wykończenie.

Pamiętam też takie pary, którymi się nie opiekowałam w całości, ale w części. Pamiętam podziękowania za to, że było super, ale i telefon o 7 rano w sobotę, gdy się okazało, że dekoratorzy, których państwo młodzi wynajęli samodzielnie, praktycznie w cenie 400 zł nie zrobili na sali niemal nic (ale proponowane przeze mnie 850 było zbyt wysoką ceną). Pamiętam zrozpaczonego pana młodego, gdy o 23 zaczęło brakować alkoholu (jak dobrze, że Tesco jest czynne całą dobę), bo rodzice stwierdzili, ze zakupienie połowy tego, co radziłam wystarczy i pannę młodą, która dzwoniła do mnie do domu, bo zespół się upił o 1 praktycznie wszystko się rozwala.

Dwa lata później zmieniłam branżę – utrzymanie własnej firmy, ZUSy, podatki – zaczęło być zbyt dużym obciążeniem. Ale czasem zaczynam poważnie myśleć o powrocie, bo śluby i wesela, ich organizację, zamieszanie i szczęście Młodych, kocham nadal. I dlatego zaczynam pisanie tego bloga – aby doradzać (na razie wirtualnie) tym, którzy z różnych powodów nie chcą/nie mogą wziąć do pomocy konsultanta, którzy chcą zorganizować ślub idealny sami.  Będą tu porady ogólne, z ktorych skorzystać może każdy, ale i takie, które będą skierowane do tych, którzy marzą o ślubie w Krakowie.

Serdecznie zapraszam :)

1 komentarz »

  1. fajniezejest taka strona na co zwracac szceczegolna uwage przy organizacji slubu

    komentarz - autor: kinia — 7 czerwiec, 2009 @ 10:31 am | Odpowiedz


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.